Precedensowy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Precedensowy wyrokTrybunał Praw Człowieka: Obowiązkowa sterylizacja przy korekcie płci to naruszenie prawa do prywatności

 Wymóg poddania się sterylizacji, by móc dokonać korekty oznaczenia płci w dokumentach, stanowi naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego – uznał w czwartek, 6 kwietnia, Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wyrok jest precedensowy. W Europie 22 państwa ciągle zmuszają osoby transpłciowe chcące dokonać prawnej korekty płci do poddania się zabiegowi sterylizacji. Polska nie jest jednym z nich.

W wyroku w połączonych sprawach A.P., Garçon and Nicot przeciwko Francji (79885/12, 52471/13 i 52596/13) sędziowie uznali, większością sześć do jednego, że doszło do naruszenia artykułu 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (prawo do poszanowania życia prywatnego). Naruszenie wiązało się z faktem nieodwracalnych skutków sterylizacji.

„Dzisiejszy dzień to zwycięstwo dla osób trans i praw człowieka w Europie. Ta decyzja kończy czarny okres przymusowej sterylizacji w Europie. 22 państwa, w których sterylizacja jest ciągle obowiązkowa będą musiały wkrótce skończyć z tą praktyką.” – powiedziała Julia Ehrt, dyrektorka zarządzająca Transgender Europe, organizacji broniącej praw osób transpłciowych w Europie.

Sprawa dotyczyła trzech osób transpłciowych z Francji, którym lokalne sądy odmówiły możliwości korekty dokumentów w zakresie płci i nazwiska. Skarżący wnieśli, między innymi, że władze naruszyły ich prawo do życia prywatnego uzależniając uznanie ich tożsamości płciowej od przejścia operacji niosącej wysokie ryzyko bezpłodności.

Jednocześnie większość sędziów uznała, że nie można w kategoriach naruszenia Konwencji traktować konieczności poddawania się konsultacjom i diagnostyce medycznej (skarżący A.P.) czy nawet przymusowym badaniom lekarskim zarządzonym przez sąd (skarżący E. Garçon).

„Wyrok ten pokazuje, że problematyczne z punktu widzenia ochrony praw człowieka są te przepisy o uzgodnieniu płci, które skupiają się na medycznych, biologicznych aspektach tożsamości płciowej” – komentuje Karolina Więckiewicz, prawniczka z Lambdy Warszawa, organizacji zajmującej się wsparciem osób LGBT. „Procedura prawnego uzgodnienia płci powinna stawiać w centrum osobę transpłciową, jej indywidualne przekonanie co do własnej tożsamości i to, jakie jest jej preferowane społeczne funkcjonowanie w zakresie oznaczonej prawnie płci” – dodaje Więckiewicz.

W Polsce osoby transpłciowe chcące dokonać prawnej korekty płci nie muszą przechodzić zabiegu sterylizacji. Niemniej, sama procedura prawna jest skomplikowana. Konieczne jest między innymi pozwanie do sądu rodziców, a – w razie ich nieobecności – wyznaczonego przez sąd kuratora.

W 2015 parlament uchwalił ustawę o uzgodnieniu płci, która miała zlikwidować obowiązek pozywania rodziców do sądu. „Ustawa była wielką szansą na to, aby przez proces prawnego uzgodnienia płci można było przejść godnie” – mówi Więckiewicz. Ustawę zawetował jednak prezydent Andrzej Duda. W uzasadnieniu weta napisał między innymi, że nowy akt „dopuszcza także zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci biologicznej oraz adopcję przez takie pary dzieci”.

„Treść uzasadnienia wskazuje na zupełnie niezrozumienie kwestii prawnego uzgodnienia płci” – uważa Więckiewicz. –  Niestety, szansa, jaką dawała nam ustawa, została zmarnowana”.