Z ostatniej chwili: Piknik Lambdy zaatakowany – ukradli tęczową flagę

Piknik zdj 1 Piknik zorganizowany na plaży przy moście Poniatowskiego przez Stowarzyszenie Lambda Warszawa stał się obiektem homofobicznego ataku. Dwóch młodych mężczyzn ukradło należącą do uczestników spotkania tęczową flagę, symbol ruchu na rzecz praw osób LGBT. Sprawa została zgłoszona na policję. To kolejne przestępstwo motywowane homofobią w tym miesiącu.

Integracyjny grill z Lambdą Warszawa odbywał się w tym roku po raz pierwszy. Bawiło się na nim około 30 osób. By łatwiej się znaleźć, grupa miała ze sobą tęczową flagę. Ta początkowo zawieszona była na dwóch rowerach, a kiedy właściciele rowerów odjechali, leżała na ziemi. Siedziała na niej jedna osoba. Obecność tęczowej flagi na plaży nie spodobała się jednak dwóm młodym mężczyznom.

– Wszystko działo się bardzo szybko. Dwaj panowie w ciemnych bluzach z kapturem podbiegli do naszej grupy (zostało nas wtedy ok. 15 osób), wyrwali nam flagę spod siedzeń, po czym zaczęli uciekać – opowiada Piotr Godzisz z Lambdy. Członkowie organizacji udali się w pościg za sprawcami – dwoma młodymi, ubranymi na ciemno mężczyznami. – Pobiegliśmy za nimi aż do Zwycięzców. Tam ich zgubiliśmy, jak przebiegli na czerwonym świetle mówi Godzisz.

Piknik zdj 2W czasie pościgu członkowie Lambdy zawiadomili o zdarzeniu Policję. Patrol był na miejscu w dwanaście minut. Jeden z policjantów wysłuchał relacji i powiedział, że patrol pojedzie na ul. Zwycięzców. Nie chciał się jednak przedstawić. – Powiedział, że mogę uzyskać informację o tym, który patrol gdzie został wysłany, dzwoniąc, na następny dzień, do komendy. Zdziwiłem się, bo wydawało mi się, że policjant powinien się zidentyfikować od razu podając imię, nazwisko, stopień służbowy i jednostkę – mówi Godzisz. Policjant przedstawił się dopiero po drugiej prośbie.

Sprawa została zgłoszona na Policję w poniedziałek. Do zawiadomienia załączono zdjęcia sprawców zrobione przez jedną z osób biorących udział w pościgu. Zaznaczono też, że rozbój nie był motywowany chęcią zysku, a uprzedzeniami. – Ta sprawa była ewidentnie homofobiczna. Wokół nas siedziało wiele osób. Dookoła leżały znacznie bardziej cenne przedmioty, plecaki, telefony komórkowe itd. Sprawcy się nimi nie zainteresowali. Wyszarpnęli jedynie flagę, która jest symbolem ruchu na rzecz praw człowieka osób LGBT. Według członka Lambdy, kradzież flagi to „sygnał, że osoby LGBT nie są mile widziane na plaży, w przestrzeni publicznej”.

To już kolejny atak homofobiczny w Warszawie w tym miesiącu. Kilka dni temu wybito szybę w biurze Kampanii Przeciw Homofobii. – Przyzwolenie na przemoc z nienawiści w Polsce wzrasta. Widać to zarówno w atakach rasistowskich, jak i homofobicznych. W zeszłym roku biuro Lambdy zaatakowane zostało dwa razy, KPH trzykrotnie – mówi Godzisz. Obie organizacje zarejestrowały w 2015 53 incydenty. – To szczyt góry lodowej. Więcej osób zgłaszałoby się, gdyby przepisy mówiły wyraźnie, że homofobia jest zakazana – mówi Godzisz. – Apelujemy do Ministra Sprawiedliwości, by wywiązał się z zaleceń ONZ i wpisał orientację seksualną i tożsamość płciową jako przesłanki chronione do kodeksu karnego.

Przypadki ataków na tle homofobii zgłaszać można anonimowo przez Telefon Zaufania Lambdy pod numerem 22 628 52 22. Lambda udziela porad prawnych i psychologicznych dla osób LGBT, które doświadczyły przemocy oraz pomaga w kontaktach z Policją.