Nie pozwolimy się obrażać! Pozew przeciwko Kai Godek

2018-10-11

Wczoraj, w przededniu Międzynarodowego Dnia Coming Outu, do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął pozew przeciwko Kai Godek o naruszenie dóbr osobistych. 16 osób domaga się uznania, że działaczka, nazywając osoby homoseksualne „zboczonymi” na antenie telewizji Polsat News w maju br., naruszyła ich godność i inne dobra osobiste. Do pozwu dołączyły również trzy organizacje pozarządowe – Lambda Warszawa, Miłość Nie Wyklucza oraz Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego. Pomimo wyrządzonej krzywdy i oburzenia, jakie wywołały słowa Kai Godek, ta nigdy za nie nie przeprosiła.

Krzywdzące słowa

Przystępuję do pozwu, bo uważam słowa Kai Godek za zagrażające mojemu bezpieczeństwu i godności osobistej – mówi jedna z powódek. – Dyskredytują one moją podmiotowość jako człowieka moralnego i wartościowego, zaangażowanego w sprawy wspólnoty, dobrej obywatelki swojego kraju, dobrej córki, kuzynki, bratanicy i cioci.

 

– Byłem wielokrotnie narażony dyskryminujące wypowiedzi ze względu na swoją orientację – mówi Jakub Urbanik, inicjator pozwu. – Jest to bolesne zwłaszcza w kontekście wykonywanego przez mnie zawodu: nauczyciela akademickiego i wychowawcy. Wypowiedź pani Godek z pełną mocą powtarza te same krzywdzące opinie, wpływając na zachwianie poczucia wartości podejmowanych przeze mnie działań dla dobra wspólnego.

Według powodów, słowa Kai Godek uderzają w nich tym bardziej, że padły na antenie ogólnopolskiej TV, w czasie wysokiej oglądalności. – Dlatego domagamy się wydania przez Kaję Godek specjalnego oświadczenia, zawierającego przeprosiny, wyemitowanego m.in. na antenie telewizji Polsat News” – mówi jedna z powódek.

Organizacje pozarządowe: postawmy homofobię przed sądem

Do pozwu przystąpiły również organizacje pozarządowe: Miłość Nie Wyklucza, Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego oraz Lambda Warszawa. Jak wskazuje Aleksandra Muzińska z Miłość Nie Wyklucza:

Słowa te znieważyły nie tylko powodów którzy wytoczyli pozew, ale również 2 miliony innych obywateli i obywatelek Polski należących do społeczności LGBT+. Występujemy w imieniu tych, którzy nie chcą lub nie mogą zrobić tego samodzielnie, ponieważ boją się, doświadczają przemocy, a walka o swoje dobre imię w sądzie mogłaby im zagrażać”.

Dr Krzysztof Śmiszek z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego:

„Wierzymy, że prawo musi wreszcie stanąć po stronie tych, których podstawowe dobra osobiste zostały naruszone: godność, dobre imię, poczucie wartości, przynależność do społeczeństwa. Mowa pogardy i nienawiść w przestrzeni publicznej to zjawiska, które należy potępiać nie tylko używając kryteriów moralnych i etycznych, ale też prawnych”.

Dr Piotr Godzisz z Lambdy Warszawa dodaje:

„W Polsce mowa nienawiści wobec osób LGBT nie jest przestępstwem, inaczej niż w większości krajów UE. Znieważanie ludzi ze względu na orientację seksualną czy tożsamość płciową nie spotyka się zazwyczaj ani z publiczną dezaprobatą, ani tym bardziej z reakcją ze strony władz publicznych. Kaja Godek jest działaczką społeczną, komentatorką polityczną. Jej słowa mają znaczenie, bo usłyszało je mnóstwo ludzi. Nigdy za nie nie przeprosiła. Chcemy wyrazić swój sprzeciw wobec takiego zachowania i pokazać, że to naprawdę niedopuszczalne. Nie jesteśmy „zboczeńcami”.